Premiera Windows 7

W połowie września w sklepach pojawił się nowy system operacyjny firmy Microsoft. Media poinformowały o dużym zainteresowaniu, wielu nabywcach i pozytywnych opiniach na temat Windows 7. Optymizm może być jednak przedwczesny. Dokładna ocena systemu, jego zalet i wad będzie możliwa dopiero po paru miesiącach, gdy zostanie przetestowany przez miliony użytkowników. Przykład? W niedawnym wywiadzie dla Gazeta.pl Steve Ballmer podkreślał, że główną zaletą nowego systemu jest jego szybkość. Pierwsze wykonane przez nas testy (nowy notebook z procesorem Intel Core 2 Duo P8400, 2,2GHz, pamięć RAM 4GB) pokazują, że skrócono raczej psychologiczny czas oczekiwania na uruchomienie systemu niż poprawiono jego realną szybkość. Pulpit pojawia się po minucie od włączenia komputera, jednak aby móc zacząć w pełni z niego korzystać trzeba odczekać dwie minuty. Warto być może nie ulegać w tej chwili marketingowym informacjom o pozytywnych odczuciach użytkowników i poczekać z zakupem aż pojawią się pierwsze poprawki do systemu.

Być może warto też przemyśleć alternatywne rozwiązanie? Rzucającą się w oczy cechą Windows 7 są funkcje bardzo podobne do tych znanych z systemów Mac OS (np. układ eksploratora plików lub żółte karteczki – tzw. stickers). Microsoft wyraźnie daje do zrozumienia, że goni konkurencję, która pod względem przyjazności rozwiązań dla użytkownika zostawiła giganta w tyle. Znawcy tematu mówią wprost, że inwestycja w rozwiązania firmy Apple to duża oszczędność na wydatkach związanych z IT w firmie.

Dodaj odpowiedź